Posty

Jakub Ż.- "Wzgórze Psów"

Jako że jestem nałogową czytelniczką, która nie zamierza podjąć leczenia, co jakiś czas będę Was raczyła wypowiedziami na temat literatury (nie śmiem nazwać tego recenzjami, raczej w pełni subiektywnymi reakcjami). "Zło to tajemnica podobna do cebuli. Ma wiele warstw, zedrzesz jedną, pod spodem jest kolejna. I w końcu zostajesz z małym, często nadgniłym rdzeniem." Ta książka jest jak czarna dziura, w którą czytelnik wpada i nie może (nie chce ?) wyjść. Jak mroczna ulica w niebezpiecznej ulicy. Jest w niej to, co u Żulczyka najlepsze: Ciekawa historia, prawdziwy (choć ostry) język i pełnokrwiści bohaterowie. Jednak "Wzgórze..." ma coś jeszcze: całą dodatkową głęboko filozoficzną warstwę i to właśnie dzięki temu dodatkowemu wymiarowi nie mogłam się od tej opowieści oderwać. Gorąco polecam, jednak tylko tym, których nie rażą wulgaryzmy w literaturze.

Wybór...

...kiedy się rodzimy, jesteśmy niczym biała kartka, stoją przed nami miliony możliwości. To jest chwila, w której naprawdę możemy wszystko. Mam jednak wrażenie, że jest to pierwsza taka chwila i jednocześnie jedyna. Już po upływie roku lub dwóch tak zwana rzeczywistość zewnętrzna nakłada na nas wymagania, które jednocześnie ograniczają nam możliwości wyboru. Od tego momentu tych wymagań będzie z każdym dniem coraz więcej. Można powiedzieć, że właśnie na tym polega dojrzewanie i w pewnym sensie to prawda, ale z drugiej strony trudno nie odnieść wrażenia, że na pewnym poziomie wymagania te odbierają nam wolność i pewną twórczą swobodę. Mimo wszystko świat wydaje się pełen ludzi, którzy zdołali umknąć tym wymaganiom, i to właśnie oni zmieniają otaczającą nam rzeczywistość. Można długo dyskutować o wadach i zaletach tych dwóch modeli życia, ale chyba nie do końca o to to mi chodzi. Przypuszczam, że po prostu w końcu zrozumiałam, że żaden z nas nie ma czegoś, co można by nazwać całkowic...

Bo Przyjaciele to...

...rodzina, która wybieramy sobie sami...cdn

przeszłość...

...czasem wraca, niczym odbita w lustrze we fragmentach, które choć ukryte nas ukształtowały.

Czas...

Niby czas tutaj jest nasz, a jednak wypełniają go inni. cdn

Bezsilność...

to ciekawe uczucie, potrafi człowieka dopaść w każdej chwili. Zawsze możemy znaleźć się w sytuacji "bicia głową w mur" lub w obliczu sytuacji, która nas przerasta. A teraz wyobraźmy sobie sytuację, w której bezsilność i niemoc towarzyszy nam 24h na dobę. Ktoś powie: takich ludzi nie ma. Ja jednak wiem, że są. Na całym świecie są ludzie, każdej narodowości i w każdym wieku, którzy aby funkcjonować potrzebują pomocy osób drugich. Tutaj więc mamy do czynienia z sytuacją zupełnie niesymetrycznej relacji, pełnej zależności. "Podopieczny", nawet kiedy spotyka się z traktowaniem wysoce niesprawiedliwym musi przełknąć ową bezsilność, bo w przeciwnym razie nie będzie w stanie normalnie funkcjonować. By uniknąć oskarżeń o stronniczość dodam tylko, że rozumiem również frustrację drugiej strony i zdaję sobie sprawę, że często jest to sytuacja bez wyjścia. Zdecydowałam się napisać o tym zjawisku, aby uświadomić szerszemu gronu jego istnienie i, jakkolwiek patetycznie to zabrzm...