Wybór...
...kiedy się rodzimy, jesteśmy niczym biała kartka, stoją przed nami miliony możliwości. To jest chwila, w której naprawdę możemy wszystko. Mam jednak wrażenie, że jest to pierwsza taka chwila i jednocześnie jedyna. Już po upływie roku lub dwóch tak zwana rzeczywistość zewnętrzna nakłada na nas wymagania, które jednocześnie ograniczają nam możliwości wyboru. Od tego momentu tych wymagań będzie z każdym dniem coraz więcej. Można powiedzieć, że właśnie na tym polega dojrzewanie i w pewnym sensie to prawda, ale z drugiej strony trudno nie odnieść wrażenia, że na pewnym poziomie wymagania te odbierają nam wolność i pewną twórczą swobodę. Mimo wszystko świat wydaje się pełen ludzi, którzy zdołali umknąć tym wymaganiom, i to właśnie oni zmieniają otaczającą nam rzeczywistość. Można długo dyskutować o wadach i zaletach tych dwóch modeli życia, ale chyba nie do końca o to to mi chodzi. Przypuszczam, że po prostu w końcu zrozumiałam, że żaden z nas nie ma czegoś, co można by nazwać całkowic...